Gorący parkiet

Praca z Agnieszką i Arturem była wyzwaniem ale i dużą przyjemnością. Świadomi tego, czego chcą, kreatywni i zaangażowani, co najlepiej widać na zdjęciach plenerowych. A wesele… Świetny DJ, fajne światła i GOŚCIE – żywiołowi i bez zahamowań. Kiedy licznik zdjęć przekroczył 5000, porwali mnie do tańca.

Intensywnie

To było nadzwyczaj intensywne działanie plenerowe. Na moście i pod mostem, na koniu i pod koniem, na aucie i przed autem… Nic dziwnego, że na koniec potrzebowaliśmy ochłody w wartkim nurcie Narwi. Wędkarze byli nieco zaskoczeni widokiem czegoś białego przedzierającego się przez nadbrzeżne zarośla. Nie zdążyli nawet ustawić bramki i musieli zakończyć wieczór przy puszce Mocnego Fulla rozpamiętując pojawienie się Białej Damy z pięknym uśmiechem. Tylko czy to aby naprawdę się wydarzyło?…

Trochę niepewnie

Wyzwanie nie lada, albowiem przyszło mi fotografować… fotografkę. Moje obawy, że będzie szczególnie wymagająca lub krytyczna były płonne i pracowałem z radością. Dzięki Kamilo i dzięki Szymonie za wyciągnięcie na światło dzienne swojego cacuszka – jedenaście lat remontowanego Velorex’a;)

Kobiety na koparki!

Lubię pracować z Parą Młodą w różnych przestrzeniach tak, by wydobyć z nich jak najwięcej emocji i nastrojów. Po kaszubskich pagórkach i jeziorach, strzałem w dziesiątkę okazała się wizyta w żwirowni. Warto było tam jechać choćby po to by zobaczyć jak Emilia na obcasach brnie przez piachy i wspina się na koparki nie tracąc uśmiechu z ust. Dzięki.

Footballowanie w Mieście Aniołów

Spośród wszystkich znanych mi grup społecznych, ludzie nacechowani niepełnosprawnością intelektualną zdecydowanie wyróżniają się chęcią do zabawy. Są idealnym materiałem dla DJ-a a co za tym idzie również dla fotografa. Z dużą przyjemnością przyjąłem więc zaproszenie do gdańskiego klubu „Miasto Aniołów”  na tematyczną imprezę Footballowanie 2011. Jak mogłem się spodziewać, przy pierwszych taktach muzyki parkiet był pełen a prowadzący nie mógł się opędzić od chętnych do konkursów… Wciągnąłem więc brzuch i ruszyłem w tłum ze swoim aparatem:)

Pełny materiał na osobnym blogu http://footballowanie2011.wordpress.com/