Intensywnie

To było nadzwyczaj intensywne działanie plenerowe. Na moście i pod mostem, na koniu i pod koniem, na aucie i przed autem… Nic dziwnego, że na koniec potrzebowaliśmy ochłody w wartkim nurcie Narwi. Wędkarze byli nieco zaskoczeni widokiem czegoś białego przedzierającego się przez nadbrzeżne zarośla. Nie zdążyli nawet ustawić bramki i musieli zakończyć wieczór przy puszce Mocnego Fulla rozpamiętując pojawienie się Białej Damy z pięknym uśmiechem. Tylko czy to aby naprawdę się wydarzyło?…

Dodaj komentarz